top of page

Demony Twojej Duszy - o pracy z cieniem

  • 11 maj
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 12 maj

W większości nurtów duchowych (czy to na ścieżce indywidualnej czy w popularnych religiach) cień, ciemność, mrok, są demonizowane i unikane. To tam chowa się szatan, tam przebywają demoniczne byty, obce i wrogie cywilizacje, potwory i straszydła. Zapominamy, że wszystko, co istnieje, zostało stworzone przez tę samą istotę: Stwórcę wszechrzeczy. Zatem cień jest elementem rzeczywistości, którą wykreował na potrzeby swoich doświadczeń oraz samopoznania. Czy powinniśmy się bać tego, co jest częścią nas?


Praca z cieniem, olej na płótnie 70x50 cm
Praca z cieniem, olej na płótnie 70x50 cm

Zgodnie z definicją Junga, cień to ta część naszej psychiki, którą wypieramy, ukrywamy albo której nie chcemy w sobie widzieć. Zawiera cechy, emocje i impulsy uznawane przez nas (lub przez społeczeństwo) za nieakceptowalne. W ujęciu makrokosmicznym cień Stwórcy powstał przez wydzielenie opozycji: światła i mroku, stworzenie dualności. Bez tego podziału Stwórca nie miałby możliwości poznania siebie, a świat materialny nie mógłby istnieć. Z perspektywy naszej osobistej, cień jest tym, co pozwala nam poznać, kim jesteśmy, kim możemy być i kim być nie chcemy.


Mrok posiada właściwości, które mogą mieć pozytywny wydźwięk. Jest pewnego rodzaju strażnikiem naszego rozwoju. Kiedy tylko oddalamy się od naszego Najwyższego Ja, zaczynamy cierpieć. Ból ten sprawia, że czujemy presję powrotu do tego, kim jesteśmy naprawdę. Z czasem wzrost duchowy zaczyna być jedyną opcją, która jest w stanie wyzwolić nas z cierpienia i obudzić do życia w prawdzie. Mrok balansuje naszą pychę, temperuje Ego i wymusza poszerzanie się.


Czy powinniśmy w mroku tonąć?


Nie! Zawsze będę orędowniczką balansu. Bo prawdziwa boskość jest właśnie w równowadze. Zarówno ciągłe odwracanie wzroku od wszystkiego, co negatywne, jak i rozkoszowanie się tym, co ciemne i ciężkie, nie są drogą Duszy. Ścieżka prowadząca do Najwyższego Ja to balansowanie między tym, co przyjemne, a tym, co boli. To świadomość zła i panowanie nad własnymi słabościami. To spokój, pewność, wiara i postęp.


Ciemności przede wszystkim nie należy się bać. Owszem, można (bo praca nad strachem wymaga czasu), ale nie do takiego stopnia, że zachowujemy bierność lub uciekamy w fantazje. Trzeba wypracować w sobie tak silne połączenie ze swoją Duszą, by nawet w najtrudniejszej sytuacji być w stanie zachować trzeźwy umysł, wiarę, że z tego wyjdziemy i siłę do zmiany tego, z czym przyszło nam się zmierzyć. To zaufanie do siebie samego/-ej sprawia, że Twój własny cień przestaje Cię pochłaniać.


Cień często jest obiektem fascynacji. Nie dlatego, że jest to naturalne. Dzieje się tak wtedy, gdy budzą się w nas nasze rany i jesteśmy przyciągani do tego, co prędzej czy później sprawi nam ból właśnie po to, by nam te rany pokazać i dać szansę na uzdrowienie ich. Często spotykamy ludzi, którzy "zakochują się" w czarnych charakterach. Kobiety podniecone widokiem bad boya i mężczyźni oglądający się za femme fatale. Łączą się z ludźmi, którzy wykorzystują ich słabości i brak granic. Tak długo, jak nie zmienią swojego wzorca i nie zapanują nad cieniem, tak długo będzie on wciągał ich w swoje czeluści. Co jest im pokazywane? Na przykład naiwność albo syndrom bohatera. Zbytnia wiara w dobroć każdej istoty, brak asertywności, brak szacunku do siebie czy decyzyjności. Bierność i akceptacja wobec toksyczności innych ludzi. Możliwości jest wiele i to wszystko znajduje się w cieniu.


Ciemna strona życia istnieje i zawsze będzie istniała w tym wymiarze. Nie ma człowieka, którego życie byłoby cukierkowe. Owszem, są ludzie, którzy w internecie kreują się na wiecznie zadowolonych, a także tacy, którzy po prostu nie mówią o swoim cierpieniu i problemach. Nawet osoby bardzo uduchowione, które potrafią osiągać momenty Boskiej Unii czy Samadhi, są nie raz ściągane do rzeczywistości poprzez panujący w niej cień. Jedyne, co możemy i powinniśmy robić, to z cieniem pracować. Co to oznacza?


Panowanie nad swoim cieniem to rozumienie, które szkodliwe przekonania uaktywniają się w Tobie i kiedy, oraz odróżnianie ich od rzeczywistości.

Fragment książki "Niezniszczalny"


Cień to wszystkie głosy w Twojej głowie, które odbierają Ci wiarę w siebie. To czarne myśli, niepewności, rany i wspomnienia, które stłamsiły Twoje wewnętrzne dziecko. To dla tego dziecka powinniśmy się uzdrowić i zawalczyć. To dziecko siedzi gdzieś w tym ciemnym lesie i czeka, aż zostanie zauważone. Aż pojawi się w nim dorosły/-a Ty, weźmie je za rękę i wyprowadzi stamtąd.





Komentarze


bottom of page