Kłamstwo o wybaczeniu
- Boska z Natury
- 14 gru 2025
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 15 gru 2025
"Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” - przemówił Jezus, gdy zawisł na krzyżu. Czy ludzie wyrządzają krzywdę, ponieważ nie mają świadomości swoich czynów? Część tak, część nie. Wielu ludzi rzeczywiście przebywa w tak niskich poziomach świadomości i ignorancji, że nawet nie myślą o tym, co czynią lub są przekonani, że czynią dobrze, ponieważ tak im wmówiono. W głębi serca czują, że coś jest nie tak, że nie powinni tak postępować, ale ignorują swój wewnętrzny, nadany przez Stwórcę kompas i postępują zgodnie z tym, co każe większość, bojąc się konsekwencji sprzeciwu czy "wyjścia z szeregu". Są jednak ludzie, którzy czynią zło z rozmysłem, którzy karmią się krzywdą drugiego człowieka i czerpią z tego radość. Wcale nie żyją w niewiedzy. Są świadomi swoich czynów i w pełni władzy umysłu wybrali krzywdzenie innych dla własnych, egoistycznych korzyści.
Czy Jezus był naiwny, wypowiadając te słowa? W pewnym sensie tak, o czym świadczy fakt, że jego poświęcenie nie przyniosło światu rzeczywistego zbawienia. Część ludzi, którzy wzięli go za przykład, rzeczywiście wzrosło, a jego nauki są bezcenne do dziś. Większość jednak dała się złapać w kolejne pułapki i kłamstwa, pozostając w strachu, zawiści i zwiedzeniu. A jednym z takich kłamstw, jest wybaczenie rozumiane jako zapomnienie tego, co zostało nam zrobione. Prawdziwe wybaczenie nie oznacza totalnego zapomnienia i nigdy nie może tego oznaczać! Lekcje, które otrzymaliśmy od ludzi, bez względu na to, jak bardzo były bolesne, muszą pozostać w naszej pamięci, byśmy mogli ewoluować. Są one znacznikami, które zaalarmują nas, gdy znów pojawią się niemoralne zachowania. Wybaczenie oznacza odcięcie emocjonalne, a nie wyparcie wspomnień. Dlatego kojarzy mi się właśnie z zimą.

Zima jest chłodna, ale świeża. Jest spokojna, cicha i niewzruszona. Kiedy wybaczysz prawdziwie, będziesz wracać do przykrych wspomnień jak zima: bez emocji, bez żalu, nienawiści czy chęci zemsty. Może uśmiechniesz się do siebie, poczujesz wdzięczność za to, że przebudziłeś/-aś się ze swojego stanu, za naukę, którą otrzymałeś/-aś. Może przytulisz się w myślach, otoczysz się swoją męską energią i kiwniesz głową na znak akceptacji tego, na co wpływu już nie masz. Co już się stało. Ale nie zapłaczesz, nie poczujesz guli w gardle, Twoje serce się nie zaciśnie, nie rozpali Cię gniew. Będzie w Tobie głęboki spokój, jak spokojne jest zamarznięte jezioro.
Lód jest twardy i niedostępny. Tak też Ty będziesz już niedostępny/-a na krzywdę. Ponieważ będziesz pamiętać. Ta pamięć nie będzie wynikała z negatywnych emocji, a z informacji, którą zapisałeś/-aś w swoim ciele intelektualnym. Wiedzy o tym, że są ludzie, którzy nie mają ani dobrych intencji, ani też nie działają zgodnie z prawem moralnym. Będziesz pamiętać, w jaki sposób takich ludzi rozpoznać i jak się przed nimi bronić. Będziesz mieć już dojrzałość i niezależność, które pozwolą Ci postawić granice. Wybaczenie rozumiane jako zapomnienie jest infantylne: tak robią istoty do cna naiwne. Wybaczenie i pamięć to wyraz dojrzałości. Równowagi pomiędzy męską i żeńską energią, pomiędzy światem duchowym i fizycznym. Bycie uduchowionym nie oznacza bycia oderwanym od rzeczywistości. Tak, świat fizyczny to iluzja, ale czy Dusza dała Ci życie po to, by było ono beszczeszczone? Byś stał/-a obojętnie wobec krzywdy? Twoja obojętność nie jest wyrazem wiary w światy niewymiarowe, lecz wymówką Twojego zalęknionego, wewnętrznego dziecka, które boi się stanąć w obronie siebie. Myślę, że jest to wielki problem duchowego świata, który został wytrzebiony ze zdrowej, męskiej energii i uciekł w fantazje, inne wymiary, iluzje oraz zatrzymał się w rozwoju na etapie dziecinnej naiwności.
Czas już dojrzeć.



Komentarze