top of page

Tajemnice kobiecości

Zaktualizowano: 27 lis 2025

Całkiem niedawno udało mi się zwiedzić Barcelonę i zobaczyć na żywo dzieła jednego z najsłynniejszych architektów: Antonio Gaudiego. Trzeba przyznać, że jego twóczość jest oryginalna i to nie w sposób, w jaki próbują wybić się niektórzy współcześni artyści. Widzieliście już słynną rzeźbę Gai w Busku Zdrój albo instalację Rzymianie za ponad 800 tys. złotych, którą zakupiło Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? Nie? Z rozmysłem nie mam zamiaru ich tu wklejać. Nie chcę zaburzać własnego poczucia estetyki :)



Wróćmy do Gaudiego, bo to on jest wart naszej uwagi :) Jak wielu innych artystów, inspirował się naturą i w jego dziełach jest to bardzo wyraźne. Gdy wróciłam do domu i zaczęłam przeglądać zdjęcia z wycieczki, moją uwagę przyciągnęło właśnie to ujęcie. Zabawne, jak ułożyło się moje ciało, gdy stanęłam obok tej rzeźby. Mam nadzieję, że też to widzicie :) W tym układzie ukrył się potężny symbol, który zainspirował mnie do napisania tego posta.


Najbardziej atrakcyjną, kobiecą sylwetką jest według mężczyzn... Tak, to klepsydra :) Kobiece ciało swoim kształtem nawiązuje zarówno do tego urządzenia mierzącego czas, jak i symbolu nieskończoności, a także kształtem przypomina kielich. Dlaczego ten kształt wydaje nam się tak pociągający?



Po pierwsze dlatego, że to symbol równowagi. Symetryczność dla naszych oczu jest po prostu piękna. Jako zwolenniczka Złotego Środka i harmonii, wcale się temu nie dziwię. Żyjemy w świecie, w którym zachowywanie równowagi zdaje się być jedyną drogą do szczęścia. I to nie tylko dlatego, że coraz więcej w nim chaosu. Dualność to właściwość fizycznego wymiaru i prawo uniwersalne. Każda idea, wartość czy rzecz mogą być z pewnej perspektywy korzystne lub nie. Wszystko można wywrócić do góry nogami, we wszystkim można zaszczepić kłamstwo i zło.


Przekazuję Wam wiedzę o żeńskiej energii, jednocześnie obserwując jak inne kobiety potrafią dopisać do tej wiedzy informacje, które prawdziwe nie są i zaburzają całość. Taką informacją jest na przykład przekonanie o tym, że kobieta w żeńskiej energii to księżniczka, której mężczyźni powinni usługiwać tylko dlatego, że jest kobietą. Przez takie głupoty w internecie mnożą się dziewczyny, które swoją postawą nie reprezentują zbyt wysokich wartości, przyjmujące roszczeniową pozycję, a nie oferujące nic w zamian. Kobieta w świętej, żeńskiej energii otrzymuje dary od mężczyzn i może sobie pozwolić na bierność nie dlatego, że jest kobietą, ale dlatego, że jest wyjątkową kobietą. Kobietą, która za te dary zwraca mężczyznom to, czego oni sami pragną. Dlatego, że reprezetuje całą sobą świętość, harmonię i równowagę.


A równowaga to spokój. Spokój, który daje wytchnienie, inspirację, ciepło i szacunek. Spokój ten nie oznacza, że taka kobieta nie śmieje się, nie tańczy, nie jest żywiołowa czy nigdy nie krzyczy. Ten spokój polega na tym, że nie tworzy ona wyimaginowanych problemów, nie histeryzuje, nie jest uzależniona od cierpienia, dramy i plotek.


Po drugie ciało kobiety to symbol nieskończoności i cykliczności życia. Gdy klepsydrę się odwraca, piasek znów zaczyna płynąć. Kobieta jest portalem dla Dusz wcielających się w nowe ciała. W jej kielichu (macicy) powstaje nowy człowiek, który staje się dla Duszy domem, przez który może ona doświadczać, poznawać i spełniać swoje przeznaczenie. Nic więc dziwnego, że kobietą żądzą cykle, a żeńska energia to spirala: płynna, elastyczna, wirująca. Ta wibrująca siła przyciąga mężczyzn niczym światło księżyca wzrok. Zauważyliście, jak ciężko jest oderwać oczy od księżyca w pełni?


I po trzecie, ciało kobiety zawiera w sobie naczynie. Kielich, w którym gromadzi ona energię. Energię życia. Święta kobiecość potrafi tę energię błogosławić i oczyszczać, niczym ziema przetwarzająca toksyny. Ta czysta i odżywcza aura sprawia, że mężczyźni pragną ją spijać, jak nektar życia. Tak, to też można zepsuć. Możesz jako kobieta stać się workiem pełnym złości, trucizny i żalu. Od Ciebie zależy, co postanowisz gromadzić. Nie dla mężczyzn. Dla siebie. Bo jeśli nosisz w sobie toksyny, przenikają one do całego Twojego ciała i powoli zabijają Cię od środka.


Z czym jeszcze kojarzy Wam się kobiece ciało?

Komentarze


bottom of page